powrót do strony głównej

Kronika

SPOTKANIE PO 45 LATACH

Friday, February 11, 2005 10:52 AM - Zjazd
Panowie!
pozwalam sobie na przesłanie info o X-tym Zjeździe zainteresowanym , których adresy mailowe posiadam. "Zainteresowanych" proszę o potwierdzenie odbioru. pozdrawiam Jurek Pawelski



Mili Moi

Nadszedł już czas przystąpić do organizacji 10 koleżeńskiego zjazdu byłych studentów Politechniki Gdańskiej, Wydziału Budownictwa Lądowego, "Rocznik 61". Organizowałem, po 15 latach od czasu ukończenia studiów - pierwszy zjazd, wypada więc mi zamknąć pierwszą "wielką pętlę" spotkań. Wspomnijmy przez chwilę Tych, którzy w trakcie tej "pętli" ubyli z peletonu na zawsze.
Marzeniem moim było spotkać się ponownie tam, gdzie zaczynaliśmy tzn. w Jastrowiu, ale okazało się, że panują tam spartańskie warunki, trochę dla nas za surowe. Przed przystąpieniem do ostatecznego załatwiania, spotkałem się z grupą koszalińską tzn. K. Kamys, B. Sadowski, T. Strzelczyk, którzy przekazali mi "pełnię władzy i odpowiedzialności", oświadczając - "a rób se stary co chcesz". Podbudowany tym oświadczeniem postanawiam:
-zjazd odbędzie się w dniach 10 - 12 czerwca 2005 roku,
miejsce zjazdu - Dom Wczasowy "Bałtyk" w Unieściu (przedłużenie Mielna)
wstępny koszt pobytu 1 osoby 250 złotych (słownie : dwieście pięćdziesiąt zł)
Podaję swoje namiary : .................
Całą korespondencję dzięki wielkiej uprzejmości poprowadzi Ania Pawelska.
Opłatę za zjazd proszę przesłać na podane konto nie później niż do końca maja, ponieważ : po pierwsze - będzie to ostateczne potwierdzenie swego uczestnictwa, a po drugie, pozwoli mi na dokonanie ewentualnej korekty zamówień.
Byłoby bardzo dobrze, gdybyście swoje uczestnictwa potwierdzili wcześniej telefonicznie bądź listownie - ułatwi mi to organizację.
Mili Moi ! życzmy sobie trochę zdrowia aby mieć siły i chcieć przyjechać, pogody - aby nam było ciepło, pociechy z wnuków, którzy niedługo sami będą uczestniczyli w zjazdach i do zobaczenia na zjeździe. Pozdrawiam - Janek


Krysia z Wandą ("zdjęcie zjazdu")

(14 czerwca 2005) Kochani,
Jak zawsze było wspaniale i trudno to opowiedzieć. Zjechało się bractwa ponad 60 osób i jest to rekord ostatnich lat. Wszyscy we wspaniałej formie, jeden debiutant "pierwszoklasista"- Marek Szumiel z Łodzi - z tzw. "leninowców" byli wszyscy i to jest wspaniałe, że jeszcze bractwu się chce. Być może, że mobilizacją były rocznice Politechniki (100 -na rocznica założenia i 60-ta PG) ale chwali się że mamy tak wierne koleżanki i kolegów. Tradycyjnie był bal - jak zawsze do rana - z adoracją naszych wspaniałych dziewczyn, był spacer nad brzegiem morza, było ognisko, naturalnie Tadziu brylował w śpiewie, bo Mariana nie było, był brydge i poker i znowu nie było kefiru jak to wiele lat temu (w Tleniu) obiecywał nasz kochany śp. Czesiek Bortkiewicz. Było też zbiorowe zdjęcie, które załączam do tej relacji. Były również niespodzianki: na początku inicjatywa Witka Kalińskiego, żeby napisać drugą część naszej książki, a potem Mietka Mikuckiego aby zrealizować pomysł z Jastrzębiej Góry i spotkać się w Durbanie, bo mamy wolny termin w przyszłym roku, albowiem następny Zjazd uchwalony został za dwa lata. Czy ta nasza wiara ma dobrze w głowie? Szanuję i podziwiam ich za ta parę, którą mają w sobie. Tyle na gorąco Wam przekazuje, ściskam i pozdrawiam - Lech


(list ten wysłałem do Wiktora i Staszka naszych emigrantów)

(21 czerwca 2005) - do Jurka P. i wszystkich mail-owców;
Serwus Druhu, Gdyby Hanka wysyłała list po zjazdowy to wydrukuj 50 x konspekt, załącz do korespondencji, którą Hania przygotuje i wio. Proszę wykonać. Jeszcze będzie o Afryce ale za chwile, bo Stasiu póki co milczy. Pozdrawiam Lech
Druh Pomysłodawca niech koniecznie przyśle swoją opinię!!
Wszystkich serdecznie pozdrawiam Lech



Gdynia, lipiec 2005 r.
Kochani!
Przesyłam zbiorową fotografię, którą zrobił Jurek. Mimo, że nas było na zjeździe 61 osób, na zdjęciu doliczyłam się tylko 48 osób, pozostali to chyba fotoreporterzy albo śpioszki preferujący drzemkę poobiednią. Skrajne osoby mogły się również nie znaleźć w obiektywie. Myślę, że zjazd należy zaliczyć jak zwykle do udanych. Tu duże brawa należą się Jankowi Herokowi za trud jaki włożył w jego organizację. Jednakże ta wspaniała atmosfera i serdeczność to zasługa przede wszystkim naszych koleżanek i kolegów. Chyba bardzo potrzebujemy tych spotkań, o czym świadczy rekordowa liczba uczestników. Mimo upływu lat, nikt z nas nie poddaje się starości i wszyscy wydają się co raz młodsi. Leszek Rościszewski prosił o przekazanie następujących komunikatów:
Podobno z inicjatywy Witka Kalińskiego, Leszek rozważa ewentualne przygotowanie drugiej części naszej książki. Szczegóły w załączeniu. W tej części może zdecyduj ą się również napisać te koleżanki i koledzy, którzy nie uczestniczyli w redakcji pierwszej części. W tej sprawie proszę kontaktować się bezpośrednio z Leszkiem Rościszewskim A oto druga niespodzianka:
W czasie pobytu w ubiegłym roku Staszka Popisa w Jastrzębiej Górze /na stałe mieszkającego w RPA/ na kameralnym spotkaniu kilku kolegów i Jadzi Duszyńskiej - padła propozycja zorganizowania wyjazdu do Południowej Afryki.
W tej sprawie toczy się poważna korespondencja pomiędzy Staszkiem Popisem a Leszkiem Rościszewskim. Jest już nawet propozycja programu tej wycieczki. Zainteresowanych tym wyjazdem proszę o kontakt z Leszkiem Rościszewskim.
Mam natomiast nadzieję, że w pełni sił i w tym samym składzie /a nawet powiększonym/ spotkamy się wszyscy znów za dwa lata w Mielnie /jak zdecydowali wszyscy na ostatnim zjeździe/.
A więc do zobaczenia, serdecznie pozdrawiam;
Hania Pawelska
Pozdrowienia dla wszystkich od Jurka.