powrót do strony głównej

    WSPOMNIENIE - TADEUSZ HRYNIEWIECKI
(zm. 28 grudnia 1999r.)

Był jednym z czwórki , poza Stefanem Minkowskim, Zbyszkiem Ostrowskim i Luckiem Potrzebowskim, absolwentów Wydziału Dróg i Mostów Technikum Kolejowego w Olsztynie, która to czwórka na egzaminach wstępnych na BL Politechniki Gdańskiej wyróżniała się od innych mundurkami kolejarskimi. Był to ubiór obowiązujący w Technikum, fundowany przez PKP. W mundurkach tych paradowaliśmy, raczej dodzieraliśmy je, uczęszczając na zajęcia I roku studiów.

Z tej czwórki "kolejarzy", która w komplecie zdała egzaminy wstępne i zamieszkała w Domu Studenckim Nr 3, od początku wyróżniał się Tadeusz. Był najwyższy, najprzystojniejszy ( krzaczaste brwi i bujna czarna czupryna ) i nosił okulary. Na wspólnych wykładach z matematyki , geometrii wykreślnej lub fizyki nie bał się zasiadać w pierwszych rzędach audytorium. Bóg raczy wiedzieć, czy to fakt zauroczenia przedmiotami, wykładowcami, czy też zawojowania od początku przez drobniutką i sympatyczną Wandą. Ich drogi życiowe po kilku latach rozeszły się w różne strony, ale zauroczenie klimatem audytorium i umiłowanie pracy naukowo - badawczej pozostało na zawsze.

Po epizodycznej próbie pracy na stanowisku asystenta w Katedrze Budownictwa Stalowego na naszym Wydziale - kilkanaście lat poświęcił na zdobywanie wszechstronnego doświadczenia zawodowego w budownictwie i projektowaniu, by ponownie powrócić do dydaktyki na uczelni. Wymagany po ukończeniu studiów roczny staż pracy w budownictwie Tadeusz odbywał w Gdańskim Przedsiębiorstwie Budownictwa Miejskiego, a następnie od kwietnia 1962r. przeniósł się do tworzonego w ramach Gdańskiego Zjednoczenia Budownictwa - Zakładu Badań i Doświadczeń. Zajmował się badaniami materiałów budowlanych, opracowywał i wdrażał nowe technologie w budownictwie mieszkaniowym i przemysłowym, awansował na kierownika pracowni. Nawet w okresie 2-letniej służby wojskowej nie zerwał z budownictwem. Jako inżynier oficer rezerwy - wraz z naszym kolegą Bronkiem Jefimowem nadzorowali różne budowy obiektów wojskowych - głównie na Wybrzeżu.

Nim powrócił na dobre do pracy dydaktycznej na Politechnice Gdańskiej, w latach 1972 1974 doskonalił warsztat projektowy w wojewódzkim Biurze Projektów Budownictwa Wiejskiego. Pozwoliło mu to na rozszerzenie uprawnień budowlanych. W Biurze tym współpracował na co dzień z naszymi koleżankami : Krysią Nawrocką i Jadzią Duszyńską a także z kolegami : Marianem Katkowskim i Władysławem Zaborowskim. Projektowanie to druga obok dydaktyki pasja Tadeusza i obie przeplatają i uzupełniają do końca czynnego życia zawodowego. Jako ceniony fachowiec i specjalista z dziedziny materiałów i konstrukcji budowlanych od sierpnia 1974r. zostaje zatrudniony w Instytucie Architektury Politechniki Gdańskiej. Równolegle z prowadzeniem wykładów, angażuje się w projektowanie konstrukcji w ramach Zakładu Studyjno - Projektowego przy PG.

Spotkania "towarzysko - robocze" przy kawie z tego okresu mile wspomina Marian, który pracował w tamtych latach w tym Zakładzie. Prowadzono żarliwe dyskusje i wymianę doświadczeń eksploatacyjnych szczęśliwych posiadaczy SYRENY 105-S oraz inżynierskie dysputy dotyczące projektowania nietuzinkowych konstrukcji budowlanych i wymianę męskich plot o kolegach z  "Rocznika 60". Na dorobek zawodowy Tadeusza składa się szereg projektów konstrukcyjnych poważnych obiektów budowlanych. Natomiast jako rzeczoznawca PZ i TB, a potem biegły z listy wojewody - był autorem wielu skomplikowanych i odpowiedzialnych ekspertyz technicznych. Jako pracownik o wysokich i wszechstronnych kwalifikacjach zawodowych był doceniany przez przełożonych i bardzo lubiany przez kolegów. Cieszył się również zasłużonym autorytetem i sympatią pedagoga - fachowca dla około 25 roczników architektów. Pomimo przedwcześnie posiwiałej ,bujnej czupryny - szczególnie studentki garnęły się na konsultacje z wykładanych przez Tadeusza przedmiotów. Miał szczególne predyspozycje i umiejętność sprawdzania i egzekwowania wiedzy studentów.

W połowie lat 90-tych angażuje się zawzięcie wraz z Kasią w urządzanie ich nowego mieszkania na Osiedlu Zielonym w Gdyni - Redłowie. Pogarszający się stan zdrowia przyspiesza odejście Tadeusza na emeryturę tuż przed rozpoczęciem nowego roku akademickiego 1997-98. Już do obłożnie chorego dotarł próbny egzemplarz przygotowywanych przez Leszka wspomnień absolwentów BL Politechniki Gdańskiej "ROCZNIK 60".

Tadeusz zmarł 28 grudnia 1999r., przeżywszy zaledwie 62 lata. Ostateczne wydanie " Spotkaliśmy się w Gdańsku" Benek Nagadowski - w imieniu wszystkich koleżanek i kolegów - wręczył Kasi po pogrzebie Tadeusza, który odbył się w dniu 5 stycznia 2000r. na cmentarzu Srebrzysko w Gdańsku - Wrzeszczu.

Lucek