powrót do strony głównej

 

WSPOMNIENIE - MAREK SZUMIEL


Mgr inz. Marek Maciej Jacek Szumiel zmarl 5 marca 2012 r po ciezkiej nieuleczalnej chorobie w Lodzi.
Pogrzeb odbyl sie 9 marca 2012 w Warszawie na cmentarzu na Powazkach, gdzie spoczywa w rodzinnym grobowcu.
Urodzil sie 12 lutego 1938 r w Warszawie. Matka Janina Wanda z domu Swiatecka (1900-1965) byla artystka malarka. Ojciec Stefan Michal Grzegorz (1893-1980) mjr lotnictwa W.P., a pózniej mjr RAF-u. We wrzesniu 1939 na rozkaz wladz lotniczych wyjechal z Polski byl w Anglii szefem wywiadu lotniczego przy sztabie Naczelnego Wodza gen. Wl. Sikorskiego. Do polski wrócil w sierpniu 1947r gdy Marek mial juz 9 lat.
W czasie wojny Marek z matka i siostra Halszka Bozena Danuta (ur. 5 maja 1925) mieszkal w Warszawie. Siostra nalezala do AK, w czasie powstania byla laczniczka na Czerniakowie (pseud. Bozena). W dniu 28 sierpnia 1944 wyszla na akcje i juz nie wrócila. Rodzice cale dalsze zycie poswiecili na jej poszukiwanie. Marek dorastal w atmosferze smutku i rozpaczy. W 1945 matka z Markiem przeniosla sie do Lodzi i pracowala na Uniwersytecie Lódzkim prowadzac sekretariat Wydzialu Biologii.
W Lodzi Marek ukonczyl szkole podstawowa oraz Liceum Nr 1 im. M.Kopernika.
W 1962 uzyskal dyplom i tytul mgr inzyniera budownictwa ladowego na Politechnice Gdanskiej.
Prace zawodowa rozpoczal w 1963r w Lódzkim Przeds. Budownictwa Przemyslowego nr 2 jako inzynier budowy ZPO w Poddebicach, nastepnie pracowal w L.P.B Przem. Nr 1 w dziele przygotowania produkcji, pózniej kierownik robót na budowie Katedry Techniki Cieplnej Politechniki Lódzkiej oraz na budowie budynków mieszkalnych metoda slizgowa.
W 1966r ozenil sie i dorobil sie czterech córek.
W maju 1968 uzyskal uprawnienia budowlane do kierowania robotami budowlanymi w specjalnosci konstrukcyjno-inzynieryjnej.
Jesienia 1968 chcial przeniesc sie na Wybrzeze i podjal prace W Gdanskim Przeds. Bud. Przemyslowego na stanowisku kierownika robót budowy bazy remontu kutrów rybackich w Lebie. W zwiazku z trudnoscia uzyskania mieszkania w 1969 wrócil do Lodzi w podjal prace w Wojew. Biurze Projektów Budownictwa Wiejskiego „AGROPJEKT” jako st.asystent projektanta, potem w Biurze Projektowo-Technologicznym Przemyslu Maszyn Wlókienniczych jako st.asystent i projektant.
W 1972 rozszerzyl uprawnienia budowlane do sporzadzania projektów w specjalnosci konstrukcyjno-inzynierskiej w zakresie wszelkich obiektów budowlanych budownictwa powszechnego i przemyslowego.
Od 1973 pracowal w Biurze Projektów Kolejowych w Lodzi jako projektant konstrukcji budowlanych i wykonal m.in. takie projekty techniczne jak: przebudowa palacu w Skoczowie, budowa szklarni w Niezwanicach, budowa filtrów dla Befamy i osrodka ETO w Bielsku Bialej, budynek adm.socjalny dla Dolnosl.Fabr. Krosien w Dzierzoniowie, rozbudowa DEFAMY w Kamiennej Górze, budynek wczasowy w Mzerzynie, rozbudowa zajezdni przy ul.Pozarowej w Warszawie, budynek adm.uslugowy na stacji Piotrków Tryb, kompleks budynków produkcyjnych dla Trójbazy w Lodzi-Olechowie.
W latach 1976-1979 w Biurze Projektowania i Realizacji Inwestycji CHEMITEX w Lodzi jako specjalista ds. nadzoru przy budowie fabryki kosmetyków ‘Pllena-Ewa”, a nastepnie na budowie huty szklaw Czechach k/Garwolina woj.siedleckie.
W 1980 r podjal prace w Lódzkim Kombinacie budowlanym „Pólnoc” jako specjalista d/s koordynacji montazu, pracowal na budowach w Lodzi, Pabianicach, Zgierzu jako kierownik zespolu montazy.
W 1981 wygral konkurs na stanowisko szefa dzialu technicznego Uniwersytetu Lódzkiego i prowadzil remonty w akademikach i budynkach uniwersyteckich. W stanie wojennym narazil sie wladzom uniwersyteckim odmawiajac udzialu w walce przeciw walczacym studentom. Powiedzial rektorowi c „ze nie bedzie represjonowal walczacych studentów, ze on tez nalezy do Solidarnosci”. Zwolniono go z pracy natychmiastowo, w wydanej opinii powolano sie na art. 98 par 5 Kodeksu Pracy, napisano, ze z powierzonych obowiazków wywiazywal sie nalezycie. Nie odwolywal sie i podjal prace jako taksówkarz.
W 1991 zostal bieglym sadowym przy sadzie okregowym w Lodzi, jednoczesnie rózne prace inzynierskie na umowe zlecenie.
Od lipca 1994 prowadzil jednoosobowa dzialalnosc gospodarcza, wykonywal kosztorysy i nadzory budowlane. W latach 1994-95 byl kierownikiem budowy przy wymianie stropów w „hotelu Grand „ w Lodzi, latem 1995 nadzorowal remonty w 4-ch szkolach.
Z koncem 1996 zawiesil dzialalnosc gospodarcza. Nadal wykonywal obowiazki bieglego sadowego.
Od 1998 zatrudniony byl w firmie „Budotech” w Zgierzu jako projektant i kierownik robót, do 2002r wlacznie. Potem wykonywal dla tej firmy rózne prace zlecone.
Od 1 marca 2003 byl na emeryturze. Przez cale swoje zycie swoja prace wykonywal rzetelnie i zgodnie z etyka zawodowa. Cieszyl sie szacunkiem wsród kolegów , którzy dawali temu wyraz przychodzac niejednokrotnie do Niego po porady . Nikomu nie odmówil pomocy. Zawsze byl pelen energii i checi do dzialalnosci. Pracujac w Lódzkim Kombinacie Budowlanym „Pólnoc” byl twórca projektów racjonalizatorskich:
-„Stale puszki przy obrzezach form do produkcji stropów i podestów pietrowych na linii potokowej systemu WK-70 dla przejsc instalacyjnych ( swracjon. 12/80).
- „barierka BHP zabezpieczajaca otwór miedzy elementami wentylacyjnymi w lazience w bud. systemu WK-70” (sw.racjon. nr 17/80)
- „Rozwiazanie mocowania scian dzialowych prefabrykowanych do scian w przy wykorzystaniu zbrojenia obwodowego w scianie w syst.WK-70 i OWT-67” (sw.nr 13/80)
- oraz wspóltwórca „Projekt nowego zlacza pionowego scian zewnetrznych” (sw.racjon.nr 9/80).
Oddawal sie z pasja swojemu hobby jakim byl tenis. Uprawial go juz od szkoly podstawowej. Na osiedlu na którym mieszkal, dzialajac w Zarzadzie Spóldzielni Mieszkaniowej pobudowal 3 podwójne korty tenisowe, na których prowadzil dla dzieci i mlodziezy szkólke tenisowa. Innym Jego hobby byla gra na trabce. Zaraz po studiach uczyl sie 2 lata w szkole muzycznej. Do Jego ulubionych zajec nalezal tez brydz sportowy. Bral udzial w licznych turniejach zdobywajac dyplomy i nagrody. Od 1970r byl sedzia klubowym w lódzkim PZBS-ie. Uczyl córki gry w tenisa i rysunków, sam tez rysowal, przewaznie obiekty koscielne. Bedac na emeryturze bardzo zajal sie komputerem, udoskonalal go i zmienial. Lubil ogladac telewizje. W koncu brakowalo mu czasu, nagrywal w dzien a w nocy ogladal.
Niestety, mimo ogromnego hartu ducha, nieuleczalna szybko posuwajaca sie choroba przerwala Jego zycie.

Irena Szumiel i Wieslaw Zbrojewicz